Zaloguj się przez Facebooka! Zarejestruj się!

~Bery

coś dalej, coś wcześniej, o czym to?


dwa ostatnie zdania bardzo fajne, wcześniej w monologu bałagan przez literówki i interpunkcję, trochę przeszkadza. ogólnie na plus


zastanawiałem się, co zrobisz z tytułem, dobre.


'myśli nieuczesane'


ciekawe, student zwłaszcza


ha, fajne, czuję się zainteresowany i w ogóle, czekam na rozwiązania, ale: dwa zgrzyty, takie poważne, które wytrącają z rytmu.
1. pchnąłby się na samobójstwo - nie można się na coś pchnąć, zdecydowanie.
2. wartałoby - po co to takie udziwnienie?


pomysł fajny, ale:
dokładnie dwieście lat temu
gdyż wiersz ten napisał się od teraz w przyszłości
jeno się tylko cofnął w czasie
stąd taka trochę chronologia dziwna
do wywalenia, bo wygląda fatalnie i straszy.
reszta nawet, nawet, choć czasem za dużo nieporządku.


Nie rozumiem tylko: raz ciebie dużą, raz ciebie małą?


z jednej strony piszesz tu o drganiach kutasów, sraniu na siedzenia a w pewnym momencie pada urocze słówko 'buzia'.
bardzo lekkie i, rzeczywiście, amerykańskie.


Bardziej przypomina mi to, z powodu pierwszych dwóch akapitów i wtrącenia w nawiasie, felieton, może esej, na pewno nie recenzję. Do tego dochodzisz potem, ale nie tracisz tej wcześniejszej lekkości (bo ja nie lubię czytać recenzji, są prawie tak schematyczne, jak urzędowe pisma i rzadko zdarza się coś fajnego. raz na ruski rok czyta się recenzję fajniejszą od recenzowanego materiału :D).
Co do Radioheada: zapoznałem się z nimi... będzie gdzieś ze cztery lata. nie przesłuchałem wszystkiego, dopiero niedawno zdobyłem całą dyskografię. ale mam chyba to szczęście, że jeszcze nie zdążyłem się znudzić, osłuchać, spostrzec tej powtarzalności. I cieszę się bardzo :D
In Rainbows mam w wersji takiej niby koncertowej "Live From The Basement" i powiem Ci, że wymiatają; 15 step rlz.
A za najświeższą płytę czas chyba najwyższy się zabrać


sw, gw, zawsze rewelka :D


Bardzo by mi się podobała ta wielka szafa, te ubrania i śmieci, żelazko, deska, małe kluczyki i zakurzone książki, gdyby nie błędy. Interpunkcyjne przede wszystkim, do tego literówki i powtórzenia np: w trzech kolejnych zdaniach mówisz o uśmiechaniu się. I na koniec nagle z przeszłego przechodzisz w teraźniejszy; gdyby miało to pełnić funkcję podziału tekstu na wspomnienie i to co jest tu i teraz, to spoko. Ale "poczuła jakiś ucisk w płucach. zaczyna kaszleć (...)" tak być nie może.
I końcówka z tym powietrzem też ładna, tylko chyba trochę za dosłowna


bardzo dobre czasy :D


jak za każdym razem.


ojeja, tak lubię fantasy, fantastykę w ogóle, a Ty mi tu z takim...

w całości tekst jest cholernie niedopracowany, a chaos panuje w nim większy niż na polu bitwy w czasie odwrotu.
praktyka nie może drwić z nikogo, tak samo jak zasadzka nie może zadać poważnych strat, żadnych strat zadać nie może. taka już natura rzeczy i jakbyś bardzo nie chciał, to i tak nie przeskoczysz.
dalej: początek od razu zniechęca czytelnika. próbujesz sprawiać wrażenie kogoś zorientowanego w realiach wojskowych, a nim nie jesteś, po co więc stwarzać pozory? więcej pozorów= większe rozczarowanie, proste. zaraz potem chcesz, żeby wstęp był jak najbardziej demoniczny, złowieszczy. od razu mówię: nie jest. jest śmieszny, krótki, niekonkretny a na pewno stać Cię na więcej. i na Boga: "spiczastousi fani natury"?! aż się tolkien w grobie przewraca. mroczną puszczę to można było od niego wziąć, ale szacunek do przedmiotu już nie, a?
co do elfów jeszcze, przymiotniki piszemy małą literą.
scena narady w namiocie jest bardzo... na pewno nie jest ciekawa, ani trochę dowcipna, w żadnym wypadku poważna. jest trywialna. to, że w fantasy już wszystko zostało napisane, nie znaczy że nie trzeba się trochę wysilić. sześć krzeseł zajmowanych przez najważniejszych dowódców. brawo, a kto inny miałby się tam znaleźć? i kolejne imiona wraz z funkcjami i tytułami, na surowo, bez odrobiny opisu.
ale co ja się czepiam opisu w jednej scenie, tutaj wcale go nie ma.
do przygotowania rzeczowego: poczytaj może najpierw, dokształć się albo nie pisz o tym. albo chociaż przemyśl to, co chcesz napisać: jak głupi musieli być ci najważniejsi dowódcy, skoro postanowili plądrować nieznane tereny "aż skończą im się zapasy"? litości.
dalej kompletnie nie wiem, co się dzieje. raz siedzą, raz walczą, to giną, tu znowu rzeź, ale przez tych na tamtych. tu bestia przecina kolejnych żołnierzy na dwóch (to znaczy ilu na ilu w końcu, cztery razy po dwa razy, czy jak?). elfy nie walczą honorowo, za to ludzie, którzy przez blisko tydzień palili elfie domostwa już są honorni ponad miarę, tak? no i gramatycznie: bitwa z potworem jest w czasie przeszłym, aż tu nagle: bach! zdanie w teraźniejszym, bach! znowu przeszły. czego oni uczą w szkole?
dobrze, że w końcówce wpada smok, przynajmniej robi trochę porządku.


szał!

rewelka za lego, szturmowców i annoying orange w avatarze :D


aj, aj, liczebniki słownie albo w ogóle tylko cyfrą, nie mieszać!

tak krzyczał prowadzący na jednych zajęciach


'bądź zdrów' będzie mi się już chyba zawsze kojarzyć ze słowackim.

bardzo dobre, ma klimat tych wszystkich dni i słońca, lubię to


długa ta miniatura, ale to dobrze, bardzo dobrze. robi wrażenie, nasuwa skojarzenia i wspomnienia.


rewelka, to co lubię. aż dziw, że wcześniej tutaj nie zajrzałem.


za dużo wielokropków, one z każdego opisu uczucia zrobią coś zwykłego, nudnego, powszedniego.
ale ogólnie na plus

zgadzam się z przedmówcą, bezszelestnie nie pasuje


może można by to trochę rozwinąć, co? bo teraz wygląda trochę banalnie, za krótkie na tekst. obrazek z mangi, komiks, może nawet krótka animacja. ale tutaj czegoś brakuje...

poza przecinkami, oczywiście, tych masz jak na lekarstwo.


niepotrzebnie to fantasy, zupełnie. tak miałbyś krótki fragment z zagadkowym klimatem, a tak wszystko wyjaśniasz już na początku.
zajrzyj, jeśli nie zaglądałeś do schulza albo marqueza. oni mają pełno takich chwytów, a nikomu nawet nie przychodzi do głowy wrzucić ich do fantastyki, nawet najszerzej pojmowanej.
bo to jest chyba ciut za lajtowe na fantasy, co ?


ta jest, brawo :D


coaching dla słonia, ciekawe :D



1 2 3 4 Następna strona
© 2001-2017 Grupa Onet.pl SA - digart.pl v.6
RSS Wszelkie materiały i wypowiedzi zamieszczone w serwisie należą do ich autorów. Grupa Onet.pl S.A. i zespół digart.pl nie odpowiadają za ich treść.
strona główna | regulamin | zasady korzystania | faq | załoga | RSS | reklama | kontakt